Plusy i minusy zaciągania kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich.
Decyzja o zaciągnięciu kredytu hipotecznego nie jest łatwa. Zwłaszcza, że zdajemy sobie sprawę z tego, że jego zaciągnięcie oznacza zobowiązanie na długie lata - 20 czy też 30 lat. Może się okazać, iż zaciągnięty kredyt spłacimy dopiero w momencie przejścia na emeryturę. Dlatego też, dokonując wyboru, należy przejrzeć wszelkie możliwe oferty i wybrać to, co będzie najkorzystniejsze. Ciekawą propozycją banków jest udzielanie kredytów we frankach szwajcarskich. Ostatnio rośnie ich popularność wśród kredytobiorców. Są one niżej oprocentowane od kredytów udzielanych w walucie polskiej, dzięki czemu można wiele zaoszczędzić. Przy kredycie we frankach szwajcarskich, kwota kredytu, jaką chcemy otrzymać, przeliczana jest na franki szwajcarskie. Kolejnie ustalane są wartości miesięcznych rat - również w walucie obcej. Natomiast spłata rat następuje w polskich złotych. W związku z tym bank ponownie przelicza raty obliczone we frankach na złotówki. I w tym momencie powstaje zjawisko zwane popularnie spreadem walutowym, które jest sytuacją niezwykle niepożądaną przez kredytobiorców. Spread walutowy stanowi różnicę pomiędzy kursem nabycia a kursem sprzedaży waluty. Banki wykorzystują ten moment, aby jak najwięcej zarobić na kredytobiorcach. Otóż wybierają kurs sprzedaży ustalony przez siebie. Kurs jest wysoki, dlatego też kredytobiorca może zapłacić więcej niż się tego spodziewał. Jest to minus zaciągania kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Jest to jednak częsta praktyka banków i należy ją niestety zaakceptować.
27.07.2010. 11:13